http://www.snopek.ecom.net.pl/

Kościół św. Jacka w Leszczynach informacje, które udało mi się zdobyć

Kościół św. Jacka w Leszczynach - opracował Jerzy Snopek

 

400 lat kościoła w Leszczynach - 1610-2010

kliknij ZOBACZ FOTO KOŚCIOŁA

imagesCA3EXPMZ

W Ciekotach powstał dworek rodziców S. Żeromskiego oraz Szklany Dom. Dziś odwiedzając ten uroczy zakątek odbywał się tam koncert nuzyki folk. Cieszy fakt, że na podwórku u Żeromskich nad stawem kwitnie życie kulturalne, co było wielkim marzeniem p. B. Wachowicz. Po dawnych zlotach harcerskich - długo, długo o Ciekotach zapomniano a tu proszę jaka ciekawostka. 


CiekotyReplika dworku

 

ks. Inwentarzowa parafii Leszczyny
Rozmowa, która przeprowadziłem z proboszczem (do 2006 roku) Ks. Tadeuszem Wojtasińskim
Własna ulotna pamięć.

1. Wymiary

Dł. 29,5m
Szer. 14,20m
Wys. 8,68m
Zbudowany z kamienia

Tynki zewnętrzne pochodzą z 1928, odnowione w 1936,1978,2003r.

2.Wieża

Wys. z krzyżem 36,11m

Wieża 33,91m
Krzyż 2,20m x 1,20m

1953 – część wieży obłożono kamieniem pińczowskim.

Dzwony
W roku 1941 dzwony wywieźli Niemcy
1961 Za ks. Bp Jana Jaroszewicza ufundowano nowe trzy dzwony o imieniu:
Jacek, Maryja i Józef.
Dach w roku 1925 – 27 ks. Józef Król pokryty eternitem.
1928 – pokryto dach blachą ocynkowaną
1970 renowacja blachy.
2005 – zmiana blachy obecna z Huty św. Floriana.

Już wkrótce film: dzwony z naszego kościoła.


3.Wnętrze
Witraże – 1969 w roku 2000 zmiana miejsca witraży w oknach i nowe kraty.

Polichromie – Wykonał w 1922 prof. Henryk Czarnecki z Kielc.

Henryk Czarnecki Biografia i charakterystyka twórczości.
Henryk Czarnecki, malarz, konserwator, pedagog, społecznik, poeta, urodził się 5 VII 1889 w Czaplach Wielkich w Krakowskiem, zmarł 9 XII 1972 w Kielcach. Syn Feliksa herbu Łodzia i Władysławy z Pobóg-Mazurkiewiczów, najmłodszy z ośmiorga rodzeństwa (cztery siostry, w tym ukochana Antonina, trzech braci). Wychowywał się w Falniowie koło Jędrzejowa, niewielkim majątku wiejskim, którego dzierżawcą był jego ojciec, od 1904 rodzina osiadła na stałe w Kielcach. Ukończył rosyjskie gimnazjum filologiczne (Szkoła Realna im. Górskiego) w Warszawie. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w latach 1905-1910, w pracowniach Teodora Axentowicza, Józefa Pankiewicza i Józefa Mehoffera, uzyskując dwie nagrody za akt, do 1912 studiując w Krakowie już samodzielnie (sztuka stosowana i malarstwo dekoracyjne), ciągle pracując dorywczo dla zapewnienia sobie minimum egzystencji. Pierwsze stałe zatrudnienie znalazł od 1912 jako nauczyciel rysunku w prywatnym Gimnazjum Żeńskim A. Szumskiej w Suchedniowie po przeniesieniu się z Krakowa do Kielc wraz z pierwszą żoną (od 1912 ) Marią z Wojciechowskich (po jej śmierci w 1949, spowodowanej wieloletnią gruźlicą, poślubił w 1951 Helenę Malinowską, doktor filozofii, zmarłą w 1967). W 1913 rodzi się jedyne jego dziecko, córka Wanda Czarnecka. Odtąd do 1967 był wieloletnim pedagogiem (nauczycielem rysunku, kaligrafii i historii sztuki) w kilku kieleckich państwowych i prywatnych szkołach średnich (Państwowe Męskie Seminarium Nauczycielskie im. S. Żeromskiego - późniejsze Państwowe Pedagogium - zatrudnienie główne do 1939; okresowo - Gimnazjum Żeńskie E. Znojkiewiczowej, Gimnazjum Prywatne Żeńskie S. Wolmanowej (inaczej S. i W. Zimnowodów), szkoła żeńska M. Krzyżanowskiej (późniejsze Gimnazjum Żeńskie im. A. Mickiewicza), Państwowe Gimnazjum Żeńskie im. Błogosławionej Kingi, Państwowe Gimnazjum Męskie im. M. Reja, Gimnazjum Męskie Żydowskie, Studium Pedagogiczne), konserwatorem i renowatorem obrazów, polichromii i fresków w kościołach regionu (Brzeziny, Jędrzejów, Koniusza, Koprzywnica, Kozłów, Krzyżanowice, Leszczyny, Niegardów, Opatów, Pacanów, Sandomierz, Suków, Wiślica, siedem obrazów Franciszka Smuglewicza na Świętym Krzyżu, każdy o wymiarach 370 x 260 cm), kieleckiej katedrze (prezbiterium), dawnym pałacu biskupów kieleckich (Sala Portretowa i Pierwszy Pokój Biskupi), współorganizatorem Koła Adeptów Sztuk Pięknych (1924-1928) i Świętokrzyskiego Towarzystwa Miłośników Sztuki (1927-1939), członkiem Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, członkiem komitetu redakcyjnego miesięcznika "Radostowa" (1936-1939

W 1978 – 1981 za ks S. Górzyńskiego odnowione przez Jackowskiego z Kielc, być może w tym czasie żołnierz z malowidła nad chórem uzyskał profil podobny do Lenina.

"Artysta aktywnie włączył się w prace społeczne na rzecz kieleckiego ZPAP, ale też współpracował z Andrzejem Michałowskim – wojewódzkim konserwatorem zabytków, dokonując inspekcji stanu zabytków pod kątem konieczności ich konserwacji. Efektem tego była m. in. wykonana przez niego konserwacja polichromii w kościele w Leszczynach, której autorem był Henryk Czarnecki – założyciel kieleckiego Plastyka." - Marian Rumin

2000-2001 odnowiono polichromie. Fakt ten odnotowano za ołtarzem głównym, gdzie zapisano potomnym wykonawcę renowacji i rok.

Ołtarze
Ołtarz główny – neobarokowy z końca XIX w
Krucyfiks późnobarokowy z II poł. XVIII
2006 poddany konsekracji.
Serca wotywne.

1. Ołtarz Matki Bozej

Koniec XIX w po bokach sw. Józef i Jan u góry ST. Kostka.
W roku 2007 odnowiono ołtarz Matki Bożej w nawie bocznej.

2. Ołtarz św. Jacka
Koniec XIX w
Na zasuwie św. Izydor patron rolników.
U góry św. Franciszek z Asyżu.

NOWOŚĆ!!! Zobacz zasłonięcie ołtarza św. Jacka.

www.youtu.be/kRq0IowmzzU

">

Chrzcielnica

I poł XVII w z Szarego piaskowca

 Teren przed kościołem
Do roku 1930 wokół kościoła błoto w oddali stawy i młyn. W 1930 za ks. Błaszczykiewicza wysypano kamień i wybrukowano plac. Rosło w pobliżu placu 6 grusz.
(Jeśli ktoś pamięta te czasy lub zna ciekawe historie o kościele w Leszczynach proszę o kontakt mailowy ) jureksnopek@op.pl

Obecnie przed kościołem wyłożono płyty ze starej posadzki z kamienia tumlińskiego.
Zmiana posadzki ok. 2000r.

Metalowe kręte schody na chór z roku 1964.



Legendy i opowiadania o św. Jacku


I. Pierwsze malowidło nad chórem (patrz zdjęcie poniżej)

 

Podczas I Wojny światowej przy kościele św. Jacka w Leszczynach toczyły się walki pomiędzy wojskami austrickimi a rosyjskimi. W tym czasie parafianie mieszkający w Mąchocicach podobno widzieli na lub nad dachem kościoła postać w długiej sutannie. Myślano, że proboszcz parafii broni kościoła lub naprawia szkody spowodowane walkami. Jak się później okazała po rozmowie z proboszczem - on nie wychodził z plebani w owe dni. Wspólnie ustalono, iż sam Jacek Odrowąż - patron parafii bronił kościoła w Leszczynach. (Po wojnie, w 1922 roku namalowano tę scenę na sklepieniu kościoła, nad chórem)

Wdzięczni parafianie postanowili usypać wybawcy kopiec a na czubku postawić jego figurę. Zaczęto na   Msze święte przynosić w wiklinowych koszykach ziemię i sypać ją przy placu kościelnym obok stawów.   Z  czasem poswstało małe wzniesienie - niestety nigdzie nie można było kupić w ówczesnym czasie         figury    św. Jacka. postawiono więc - figure Matki Bożej - isniejącej do dziś. Pod jej stopami składana jest każda trumna oczekująca na wprowadzenie do świątyni. Mam nadzieję, że św. Jacek poprowadzi     ich do nieba.

Historię wysłuchał i spisał Jerzy Snopek

 

II. Drugie malowidło nad chórem

Drugie malowidło nad chórem przedstawia cud jaki dokonał św. Jacek. Legenda głosi, że za życia św. Jacka w okolicy Krakowa spadł ogromny grad. Gradobicie zniszczyło doszczętnie uprawy zboża przed żniwami. Ludzie prosili Jacka o modlitwę i wsparcie. Następnego ranka zboże na polach podniosło się i było pełne. Od tego czasu na pamiątkę tego wydarzenia dominikanie święcą i rozdają kłosy pszenicy przy ołtarzu św. Jacka Odrowąża

 

III. Malowidło

Według legendy, w 1421 roku, gdy napadli na Kijów Tatarzy, w mieście zapanowała panika. Jacek odprawiał w tym czasie Mszę św. Jeden z braci wpadł w pewnej chwili do świątyni i krzyknął, aby uciekali. Jacek zabrał Najświętszy Sakrament i z innymi braćmi gotował się do ucieczki. Gdy wychodził ze świątyni, usłyszał głos Maryi, proszący, aby nie zostawiał Jej samej. Jacek wrócił do świątyni i wziął figurę Najświętszej Maryi Panny, która nagle stała się niewiarygodnie lekka. Przeniósł w ten sposób figurę do Krakowa, gdzie odzyskała pierwotny ciężar.

Żywot świętego Jacka

 

Święty Jacek urodził się w Kamieniu Śląskim, w ziemi opolskiej, na krótko przed 1200 rokiem. Był synem szlachetnego rodu Odrowążów i krewnym biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża, człowieka o szerokich, europejskich horyzontach, którego silna indywidualność i znakomita pozycja w ówczesnym Kościele zaważyć miała na drodze kariery duchownej, jaką podjął Jacek. Wpływowy i bogaty biskup Iwo ustanowił go kanonikiem katedralnym, a następnie wysłał za granicę do Paryża i Bolonii na kilkuletnie studia z zakresu teologii i prawa kanonicznego. Po powrocie z tych studiów Jacek wyróżniał się swoją wiedzą i surowym trybem życia.

Wyjeżdżając do Rzymu, biskup Iwo zabrał ze sobą Jacka. W Rzymie miało miejsce spotkanie z Dominikiem, założycielem zgromadzenia nazwanego od jego imienia zakonem dominikańskim. Biskup Iwo zwrócił się do niego z prośbą o przysłanie zakonników do Polski, ale Dominik odpowiedział, że braci nie ma, chętnie jednak przyjmie do zakonu Polaków, a następnie wyśle ich do kraju. Wtedy trzy osoby towarzyszące Iwonowi: Jacek, Czesław i Niemiec Herman, zgłosiły się do Dominika i po odbyciu rocznego nowicjatu zostały przyjęte do zakonu. Jacek miał wtedy niewiele ponad dwadzieścia lat. Jesienią 1222 r. świeżo wyświęceni bracia dominikanie przybyli do Krakowa i osiedlili się przy kościele Świętej Trójcy w Krakowie. Stanęło przed nimi podwójne zadanie: organizacja klasztorów na ziemiach polskich i podjęcie akcji misyjnej wśród sąsiednich ludów. W realizacji obu tych zadań udział Jacka jest bezsprzeczny. Stał on na czele jednej z grup, która na przełomie lat 1225/1226 wyruszyła z Krakowa na północ i witana przychylnie przez księcia Swiętopełka i biskupa Michała, założyli klasztor w Gdańsku.

Powodzenie tej akcji zadecydowało o okrzepnięciu prowincji polskiej dominikanów. Zrównanie jej praw z innymi dokonało się w Paryżu, na Zielone Święta 1228 roku Jacek brał udział w delegacji na tę nadzwyczajną kapitułę obok prowincjała Gerarda z Wrocławia i Marcina z Sandomierza. Wybór ten świadczy o pozycji zajmowanej przez niego w krakowskim zakonie. Potwierdza to również wspomniany już dokument biskupa Iwona, w którym czytamy, że 29 września 1228 r. Jacek i prowincjał Gerard wzięli udział w kapitule prowincjonalnej krakowskiej. Domniemać należy, że składali sprawozdanie z sukcesu paryskiego młodej polskiej prowincji.

Szereg następnych lat zajęła Jackowi akcja misyjna na Rusi i w Prusach. Wyprawa kijowska miała miejsce w latach 1228 - 1233, a działalność w Prusach w latach 1236 - 1238. W ciągu lat czterdziestych i pięćdziesiątych XIII w. był on stale związany z klasztorem krakowskim.

Jacek nie był ani prowincjałem, ani nie piastował godności przeora regularnego domu zakonnego. Skupił się na bardzo ważnych zadaniach stojących przed dominikanami polskimi: misją wewnętrzną i zewnętrzną. W Polsce bowiem na czoło zagadnień stojących przed Kościołem wysuwały się nie herezje, ale pogłębienie bardzo jeszcze powierzchownego chrześcijaństwa.

Tekst lektora Stanisława, jak i protokoły cudów, wskazują na szczególną rolę kultu Matki Bożej w życiu Jacka. Są też śladem głębokiej wiary ówczesnych ludzi w jego moc cudotwórczą.

Jacek zmarł w dzień Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - 15 sierpnia 1257 roku. Został pochowany w kościele dominikanów w Krakowie.


Gmina Górno, powiat kielecki. Zespół kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Jacka. Kościół to obiekt murowany z 1600 roku.
„Droga piaszczysta doprowadza nas przed sam kościół w Leszczynach. Lud opowiada, że św. Jacek, w podróży swojej do Krakowa, w tym miejscu miał nocować, w którym wznosi się obecnie świątynia jego czci poświecona" – napisał Rawita Witanowski o Leszczynach, wsi położonej na wschód od Kielc, oddalonej od centrum miasta zaledwie o 10 kilometrów – dziś nie piaszczystą, ale asfaltową szosą. Budowę kościoła rozpoczął w roku 1600 ks. Andrzej Zagórny, kielecki proboszcz, a kończył w roku 1616 biskup krakowski, Marcin Szyszkowski. Konsekracji dokonał w dniu 20 października 1628. Tomasz Oborski, biskup laodycejski, sufragan krakowski. Z woli biskupa Szyszkowskiego rocznica konsekracji miała być obchodzona w pierwszą niedzielę po rocznicy Wiktorii Chocimskiej z 1621 roku (Memoria consecrationis eius agitus Dominica prima post de gratiarum actionis pro victoria de Thurcis AD 1621 reportata – zapisano na marmurowej tablicy obok prezbiterium).
Potrzeba specjalnego uhonorowania zwycięstwa pod Chocimiem nie była sprawą wyłącznie polską. W roku 1623 Stolica Apostolska postanowiła, że cały świat chrześcijański winien świętować dzień 10 października, zaś papież Grzegorz XV ogłosił aż dwie bulle odnoszące się do tej bitwy. W jednej napisano, że „...nie były Włochy bezpieczne, dopóki miecz polski nie zrobił sprawiedliwości z Pohańcem...”. Druga bulla ustanawiała specjalne litanie i procesje dla uczczenia tego zwycięstwa. I takie są związki małych, podkieleckich Leszczyn z Chocimiem i Watykanem - włączono je w nurt ogólnoeuropejskich wydarzeń politycznych. Interesujące jest, jak owe informacje z umieszczonej w kościele tablicy przetworzone zostały przez miejscową ludność. Ponieważ wiedza ówczesnych, lesz-czyńskich włościan z takich dziedzin jak geografia czy historia, należała do wielce skromnych, to „lud okoliczny, spotykając na wydmach piaszczystych szczątki ludzkie, sądził w prostocie ducha, iż to właśnie pole było owym pobojowiskiem, stąd i nazwał to miejsce ” – zanotował Rawita.
Leszczyński kościół spłonął częściowo w wieku XIX. Rawita pisze, że pożar miał miejsce w połowie XIX stulecia. Innego zdania są autorzy „Katalogu zabytków”, datując pożar na rok 1897. Po pożarze kościół odbudowano, „przy okazji” dość mocno przekształcając. Zatarciu uległa jego pierwotna, późnorenesansowa architektura. Pojawiły się elementy neogotyckie, szczególnie widoczne na dobudowanej w końcu XIX stulecia od zachodu nieproporcjonalnie wysokiej wieży. Trudno jest jednak bez szczegółowych kwerend archiwalnych zorientować się co do chronologii odbudowy i przebudowy kościoła. Przykładowo: Rawita napisał, że po restauracji z roku 1897, dokonanej z funduszy parafian konsekracji dopełnił biskup Kuliński w dniu 11 września 1898 a dalej w jego tekście czytamy: „W ostatnich czasach, gdy burza zawaliła część wieży frontowej, ma być ona odbudowaną kosztem włościan – przy czym postanowiono ją podnieść znacznie wyżej, co ze względów estetycznych uważać można za zupełnie zbyteczne". A więc chyba nadbudowano ją później, po roku 1898!
Leszczyński kościół jest orientowany. Wymurowany jest z kamienia i otynkowany. Pierwotnie podobno był on jednonawowy, ale obecnie korpus ma trzy przykryte sklepieniami nawy. Od wschodu do korpusu dostawione jest prostokątne prezbiterium, a przy nim zakrystia. Od zachodu świątynię zamyka wieża – dominująca w krajobrazie i wywołująca najwięcej kontrowersji.

imagesCA3EXPMZIMG 0009 755x566SnopekCiekoty
Replika dworkuSnopekSnopekSnopek
SnopekSnopekSnopekSnopek
SnopekSnopekSnopekSnopek
SnopekSnopekSnopekSnopek
Snopek
Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.