http://www.snopek.ecom.net.pl/
Snopek

Moje wiersze

 

Jeśli odwiedziłaś/eś moją stronę, napisz do mnie kilka słów - kliknij tu jureksnopek@op.pl

***

Karmię dzieci

kolorami

kładę na ręce

każdego

motyla

patrzą

zdumione

Podrzucam dziecko

wysoko

w przestworza

wracają

odmienione

Prowadzę dziecko

w stronę jasności

po smudze

światła

modlę

aby nie zgasło

22.02.2013

***

Świat za duży

wśród ludzi

oczy ciągle

wysoko

słów tysiące

ulotnych

by mówić

za trudno

nie rozumie i nie chce

jeszcze przecież

dorośnie

teraz

czas trzyma w garstce

i stokrotkę na łące

ma biedronkę

na palcu

i dwie dziury

w skarpetce

życie słodkie

na kromce

ścieka bokiem

na spodnie

2012

***

 

W oczach dziecka
niezapominajki
jak niebo
półksiężyc uśmiechnięty
czasem w pełni
lato
gorące słońcem
błyszczące
czasem chmury
spod powiek
wyglądają
ulewy i burze
w oddali
błyskawice niegroźne
zachody i wschody
zdumione
lwie paszczki otwarte
w oczach dziecka
świat cały.

Jerzy Snopek
2011

DZIECKO JAK KOCHA
Dziecko kochające
tak patrzy
jak cielątko
ciągnie oczy
jak mgły
nad łąkami
tak westchnie
że od ziemi
odbije serce
poruszone
Dziecko jak kocha
to nie widać czasem
że woda wrze
pod przykrywką
przytula
cicho
to stygnie
świat
na chwilę
bezpowrotnie
dziecko jak kocha

Spacer po sercu

Spuszczasz mnie

z oczu

schodzę z nich

po linie

nim poranna

mgła minie

już będę na dnie

Pusto tu i czarno

na skraju serca

wzgórze rozpaczy

pomijam

serce sercu

wszystko wybaczy

skulam się

w zakątku

dobrej nadziei

w samym rogu

i czekam

aż moja godzina

razem z sercem

wybije

 

 

Ile dzieci

Tyle historii

Kołem się toczy

I ręką popycha

Niezdarnie

Się kręci

Aż matka

Uspokaja

To znowu zachęca

Żeby się ruszyło

A nie stało tylko

I do innych poszło

Bo już sił brakuje

Ono wraca i wraca

I kręci się kręci

Że kto by nadążył

aż boli

aż śmieszy

09 2012

TAM GDZIE NIEBO

Tam gdzie ziemia
styka się z niebem
wychylam głowę
przez dziurę w chmurze
rozglądam się ostrożnie
i wracam
bezpowrotnie przemijać
łykam powietrze
pośpiesznie na śniadanie
do serca przytulam
wszystkie wspomnienia
moje i nie moje
Czasem z aniołem
pod rękę idę
czasem spodam
za nisko
i podnoszę się wolno
dobrze że biegać potrafię
naprawdę wysoko

 

 

***
Myślała
że w różach
zakocha się
pięknie
w błękitach
spać chciała
namiętnie
A życie
z uśmiechem
do ściany
kańciastej
przyparło
garść szarości
na ziemię
rzuciło
ze słowem
reszta
należy
do
ciebie. 

BYŁEM I BĘDĘ

 

Lepiej nie myśleć

 

czy koniec

 

a początek czy może

 

to piękne

 

jak melodia

 

w dal płynie

 

może końca

 

już nie ma

 

jak obraz

 

w twych oczach

 

nawet gdy je zamykasz

 

jak twe myśli

 

uczucia

 

bezgraniczne

 

są przecież

tak granice istnienia

 

rozpłynęły się między

 

Jesteś wszędzie i nigdzie

 

a tam też pełno ciebie

 

czy juz kończysz początek

 

czy zaczynasz swój koniec

 

wszystko jedno

 

Jurek

 

Spóźniłem się, aby zdążyć



Spóźniłem się

 

Trzech już było

 

a moja gwiazda

 

dawno już zgasła




Spóźniłem się

 

muzyka ucichła

 

zamknął w skrzydła

 

skrzypce ostatni anioł

 

Spóźniłem się

 

światła pogasły

 

pewnie nie czeka

 

miłość w pieluchach



Przyszedłem

 

bez słowa bez darów

 

z sercem ściśniętym

 

w dłoniach




Czekał

 

czekał trochę podrośnięty

 

Mama zrobiła herbatę

 

Mały uśmiechnięty

 

nie pytałem

 

o Tatę...




Jerzy Snopek




Modlitwa polskiego dziecka


 

 

„W imię Ojca i Syna

 

i Ducha Świętego”

 

- Tak modli się polskie dziecko

 

Do Boga dobrego.

 

„Mamie, tacie i rodzeństwu

 

Daj na co dzień zdrowie”

 

- Tak do Ciebie, Ojcze w niebie,

 

Polskie dziecko powie.

 

„W szkole dobrym być kolegą

 

Uroczyście dziś ślubuję,

 

Bo dla kraju kochanego

Ja się uczę i pracuję.”

 

„Pobłogosław Ojcze Polskę -

 

To Ojczyzna moja droga

 

Niech w pokoju się rozwija”

 

- O to dziecko prosi Boga.

 

„W imię Ojca i Syna

 

i Ducha Świętego”

 

- Tak się modli polski uczeń

 

Do Boga dobrego.

 

Jerzy Snopek, Dariusz Kurpiński



„Słońce wschodzi

 

w rękach kapłana

 

Bierzcie…

 

strumienie płyną

 

Bierzcie i pijcie…

 

biały baranek
na soczystej trawie

 

gong

 

rozerwana

 

biała cisza

 

Krew

 

tajemnica wiary”

 

Jerzy Snopek

 

Mały Janek

 

Na tapczanie leży Janek,

 

zaraz wstanie, bo już ranek.

 

Wstał, przeżegnał się starannie,

 

włożył kapcie, jest przy wannie.



Umył uszy, umył szyje,

 

patrzcie, teraz zęby myje.

 

Potem ubrał się dokładnie

 

i uczesał włosy ładnie.

 

Przy śniadaniu nie marudzi,

 

zjada wszystko, nic nie brudzi.

 

Dziś w przedszkolu gry, zabawy,

 

Janek grzeczny, bardzo żwawy.

 

Po zabawie jest porządek,

 

Janek sprząta każdy kątek.

 

Teraz wraca już z przedszkola.

 

Mamo, zobacz – ciocia Ola!

 

 

 

Wnet „dzień dobry” mówi cioci

 

i uśmiechem buzię złoci.

 

W domu z mamą ściera kurze,

 

siostrze podarował różę.

 

 

Wreszcie z pracy tato wraca –

 

bardzo ciężka jego praca.

 

Gdy zmęczony w kuchni siada,

Janek kapcie mu zakłada.

 

Jeszcze psa nakarmić może,

bo to też stworzenie Boże.

 

O modlitwie też pamięta

 

i na co dzień i od święta.

 

Tak pracował przez dzień cały,

 

choć to jeszcze chłopiec mały.

 

A gdy znowu będzie ranek

 

- będę dobry – myśli Janek.

 

Teraz leży na tapczanie,

 

jutro też wesoły wstanie.

 

Jerzy Snopek, Dariusz Kurpiński





***

Zamykają ludzie

 

swoje oczy

 

patrzą dalej

 

ale w drugą stronę

 

Zmywają życie

 

ze skóry

 

tak do białości

 

by zajaśnieć

 

Zwijają swoje

 

cienie

 

w kostkę składają

 

i idą nie podnosząc nóg

 

I tak się już przecież

nie przewrócą

Jerzy Snopek

***
Wieczorem

zanim zasunę

powieki

zgaszę światło

oczu

rozbieram się

z codzienności

usypiam

Anioła Stróża

kładę do snu

wszystkie

myśli i uczucia

kołyszę przyszłość

najmłodsze

dziecko moje

nienarodzone

Jurek

 

Rozmowy NIE-BO-SKONAŁE

***

Niekochana

mówisz

i płyniesz

po policzkach

 

A któż ma

na tyle

myślę

przeglądając się

w twojej kałuży.

 

***

 

Zgrzeszyłam

 

mówisz


i wyciągasz

swe ręce

grzechem zranione

A kto

z nas

bez winy

myślę

i trzymam

ręce w kieszeni.

***

Powiązany

jestem mówisz

nie mogę

ruszyć

życiem

 

A kto jet

wolny

myślę

i czekam aż przyjdzie

mój pająk.

***

Pogubiłem się

mówisz

bo dróg

tak wiele

tylko wszystkie do diabła.

A kto patrzy pod nogi

myślę

i trzymam głowę

wysoko.

***

Mam serce

jak kamień

mówisz

i stygniesz

coraz bardziej

A ja mam

 

twarz

kamienną

i myślę

jak ci je

skruszyć

 

***
Wiem

tylko

po co

Mówię

tylko

po co

pytam

tylko

Jerzy Snopek

 

***

 

Odstwarzanie

Na początku było ogrodzenie

potem nastała era

powierzchni zamkniętych

bytów wewnętrznie przygodnych

niekomunikatywnych

Potem zaciśnięto wymiary

w złym kierunku

N, E, W, S

wpuszczono w serca

agresję

muzyka zastąpiła rytm serca

miłość wypalona została

Ludzie otoczyli się

powietrzem

ogniem i wojną

żeby nie było ich widać

I któż dziś do nich dotrze

chyba tylko Bóg...

 

Dzięki
Dziękuję Ci Boże

za wszystkie przemiany

zwłaszcza za

materię

dzięki Ci za

wszystkie procesy

które zachodzą

zwłaszcza za

kobietę

i za kolory

i syntezy

FOTO

bo mi jest zielono

i że jestem

chociaż

nie wiem

po co.


Jerzy Snopek

 

 

 

Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.